środa, 7 grudnia 2022

Kutia - tradycyjny przepis


Pyszna, słodka z dużą ilością bakalii i miodu. Tradycyjny przepis na kutię jak dawniej. Bakalie możecie dowolnie zamieniać na takie jakie macie w domu lub jakie lubicie. Możecie dodać orzechy lub pominąć i zrobić dokładnie taką jaka wam smakuje. Polecam...


Składniki:
  • 1 szkl. pszenicy na kutie
  • 1 szk. niebieskiego maku
  • garść orzechów
  • 250 g bakalii
  • kilka łyżek miodu (ok 1/2 szkl ,czasem więcej) 
  • 2 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
Przygotowanie:
Zobaczcie krótki film jak robię taką kutię krok po kroku 👇👇👇



Pszenicę dokładnie płuczemy pod zimną wodą, następnie zalewamy świeżą wodą tak żeby było ok 1 cm nad pszenicą i zostawiamy na całą noc do napęcznienia. na drugi dzień pszenicę ponownie płuczemy, zalewamy zimną wodą i wstawiamy na gaż gotujemy pod przykryciem na małym ogniu do miękkości. musicie próbować czy jest już wystarczająco miękka. Ja gotuje ok 30-40 min. Następnie odcedzam i przelewam zimną wodą żeby już nie miękła bardziej.  Studzę. 
Mak wsypuje do garnka, zalewam wrzątkiem i doprowadzam do wrzenia. Jak się zagotuje to wyłączam i przykrywam , odstawiam do wystygnięcia. Następnie odcedzam i mielę na maszynce do mielenia mięsa na najdrobniejszym sitku dwukrotnie. Suszone owoce (bakalie ),te które są twardsze zalewam wrzątkiem i zostawiam na ok 10 min. po tym czasie odcedzam. Orzechy prażę na suchej patelni i i studzę. Przerzucam do dużej miski wystudzoną pszenicę, zmielony mak, bakalie (jeśli są w większych kawałkach to siekam drobniej), posiekane drobno orzechy i miód. Mieszam wszystko dokładnie i w razie potrzeby jeszcze dodaję miodu. Kutia musi być słodka. Następnie kutia ląduje na kilka godzin do lodówki. Po tym czasie można zajadać. Ja często przygotowuję ją wcześniej przed świętami i mrożę w woreczku ,wyjmuję dzień przed wigilią i gotowe. Smacznego!!
Ps. bakalie możecie użyć dowolne, możecie dać ich mniej lub więcej, orzechy również dowolne jakie macie w domu. 

 Zobaczcie również inne moje przepisy na potrawy wigilijne :

4 komentarzy

  1. Bardzo ją lubię. Sama nigdy nie robiłam, zawsze mama się tym zajmowała

    OdpowiedzUsuń
  2. Chcę upiec to ciasto na święta.Proszę powiedzieć gdzie kupiła Pani budyń ajerkoniakowy.W mojej okolicy nie ma takiego.Pozdrawiam.Danuta

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde zostawione słowo-pozdrawiam serdecznie i miłego dnia!!